Townscaper nie ma samouczka, celu ani punktacji. To zaleta, ale pierwsze minuty bywają oszołamiające. Ten przewodnik porządkuje początek: podstawy siatki, pierwsze budynki i sposób myślenia o mieście, zanim jeszcze powstanie.
Siatka, którą maluje myszka
Pierwszy klik na wodzie stawia podstawę, drugi — blok, trzeci — budynek. Gra sama decyduje, czy zostanie dach, łuk albo schody. Nie wybierasz tych elementów z menu; wybierasz miejsce, a Townscaper dobiera formę. To najważniejsza zmiana myślenia względem innych gier budowlanych: budujesz sugestiami, nie schematami.
Zacznij od zatoki, nie od wyspy
Początkujący kładą podłogi losowo i dostają rozsypane, podobne do siebie kształty. Spróbuj inaczej: zrób wąski półwysep i zbuduj na nim dwie-trzy kamienice jednym kolorem. Od razu dostaniesz ulicę z nabrzeżem. Każdy dobry fragment Townscaper zaczyna się od decyzji «tutaj będzie woda, tutaj mur».
«Pierwsza godzina w Townscaper to nie nauka budowania. To nauka przestawania budować we właściwym miejscu.»
redakcja townscaperpl.comKolory planuj przed pierwszym blokiem
Paleta w lewym dolnym rogu to nie dekoracja, to plan dzielnic. Wybierz jeden kolor na kamienice, drugi na wieżę, trzeci na akcenty. Miasta budowane jednym zamachywalnym kolorem wyglądają jak gips; te, w których każdy kolor coś znaczy, wyglądają jak miejsca.
Kiedy przestać dodawać
Najczęstszy błąd początkujących to budowanie, aż mapa będzie pełna. Zostaw wodę, zostaw wolne molo, zostaw pusty brzeg. Miasteczko, które ma granicę, wygląda na prawdziwe. Miasteczko bez brzegu to tapeta.